„Kafelkowanie na 5+. Zrób to sam od A do Z

Marzysz o idealnie ułożonych płytkach, ale nie wiesz, od czego zacząć? Koniec z domysłami!

Już wkrótce premiera naszej książki 

„Kafelkowanie na 5+. Zrób to sam od A do Z”.

To kompletny przewodnik, który przeprowadzi Cię przez każdy etap remontu – od pierwszej warstwy gruntu aż po ostatnią spoinę silikonu. Przygotuj się na wiedzę, która oszczędzi Twoje nerwy i portfel!”

27 lat w kolanach, czyli dlaczego napisaliśmy tę książkę

Cześć. Skoro trzymasz w rękach ten poradnik, to prawdopodobnie stoisz przed jednym z największych wyzwań domowego majsterkowicza: chcesz sam położyć płytki. Może budżet goni, może terminy u fachowców są na za dwa lata, a może po prostu masz tę ambicję, żeby wejść rano pod prysznic i powiedzieć: „Sam to zrobiłem”.

Zanim jednak weźmiecie do ręki kielnię, poznajmy się bliżej. Jesteśmy Grzegorz i Andrzej, od blisko 30 lat nasze życie toczy się „w kolanach”. Nasza przygoda z glazurnictwem to nie był szybki kurs z YouTube’a. To tysiące metrów kwadratowych wyklepanych na budowach w miejscach, które nauczyły nas absolutnej pokory do materiału. Przeszliśmy razem prawdziwy budowlany poligon doświadczalny na całym świecie: W Irlandii walczyliśmy z wilgocią, która potrafi wejść wszędzie i zniszczyć najlepszą robotę. W Egipcie przekonaliśmy się na własnej skórze, jak piekielny upał skraca czas schnięcia chemii do zera. Niemcy i Belgia wbiły nam do głowy bezwzględny ordnung i precyzję co do milimetra – tam nie ma miejsca na „jakoś to będzie”. W Norwegii zrozumieliśmy, że rygorystyczna hydroizolacja to absolutna świętość. A w Polsce… cóż, w Polsce nauczyliśmy się wszystkiego po trochu, bo u nas każdy remont to zupełnie inna, nieprzewidywalna historia. Przez te trzy dekady widzieliśmy już wszystko. Od ociekających luksusem apartamentów po łazienki w starych kamienicach, gdzie ściany trzymały się chyba tylko na słowo honoru i przedwojennej farbie olejnej. Popełniliśmy po drodze setki kosztownych błędów – właśnie po to, żebyście Wy nie musieli ich teraz powtarzać. Ta książka nie jest kolejnym, nudnym podręcznikiem technicznym, który bezmyślnie cytuje suche normy budowlane. To czysty destylat z naszej wieloletniej praktyki. Przeprowadzimy Was za rękę przez cały proces: Od wyboru pierwszej płytki w markecie, żebyście nie dali się nabrać na szemrane „okazje”. Przez twarde przygotowanie podłoża, bo to ono bezwzględnie decyduje o końcowym sukcesie. Aż po ten satysfakcjonujący moment, gdy wciśniecie ostatni centymetr fugi i przemyjecie całość gąbką. Nie obiecujemy Wam, że będzie lekko. Będą boleć Was plecy, a ręce będziecie mieć uwalone od kleju. Ale obiecujemy jedno: jeśli będziecie trzymać się naszych żelaznych zasad, Wasza łazienka nie tylko będzie wyglądać jak z luksusowego katalogu, ale przede wszystkim – te płytki nie odpadną przez kolejne 20 lat.

 

Zdejmijcie marynarki, załóżcie nakolanniki. Zaczynamy.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.